Dziś trochę technicznie, bo jestem „natchniony” paroma watkami na forum nikona. Niestety mając body Nikona nie można w pełni korzystać ze szkieł M42 i typowej przejściówki do bagnetu Nikona ponieważ występuje wtedy problem z ostrzeniem w nieskończoność. A dokładnie z brakiem ostrzenia w nieskończoność. Aby rozwiązać ten problem wymyślono przejściówkę z soczewką, która to umożliwia. Biorąc pod uwagę, że ich cena waha się w granicach 100 zł wydawało by się, że rozwiązanie to jest niemal idealne. Czyżby?
Oczywiście nie musze mówić, że ostatnie zdjęcie zostało wykonane z przejściówką z soczewką.
Oba zdjęcia zrobione Nikonem D700, ISO200, Sb-800 oraz obiektywem Helios 44-2 55mm f2.
Dziś doczytałem na 1point4photograph, że warto skanować negatyw czarnobiały jako film pozytywowy. Po powrocie do domu wypróbowałem tą metodę i oto wyniki.
Skaner zajeżdżony Nikon LS-2000 i film HP5+@400
skanowane jako negatyw:
skanowane jako pozytyw:
Negatyw, skala szarości:
Pozytyw, skala szarości:
Pozytyw, RGB:
Pozytyw, skala szarości przed odwróceniem kolorów jakby ktoś chciał potestować:
No i na koniec dla podsumowania dwa histogramy:
Negatyw, skala szarości:
Pozytyw, RGB:
Wniosek taki, że przy skanowaniu negatywu warto jednak pokusić się o dodatkową pracę i skanować film jako pozytyw i RGB. Dzięki temu po takim skanowaniu wiele szczegółów możemy zachować, które w przypadku skanowania jako negatyw gdzieś w gąszczu bitów nam giną. Oczywiście jest to kosztem dodatkowej pracy, bo sama operacja odwrócenia kolorów w takim wypadku to za mało.
Z serii „Z szuflady”
Może makro nie specjalne, bo to moje były pierwsze próby tym zestawem (i na dodatek z wbudowaną lampą). Ale chciałem pokazać próbkę możliwości z takiego zestawu (ceny średnie z allegro):
- przejściówka M42 bez optyki do Nikona: 10 zł
- Hellios 44-2: 35 zł
- pierścienie makro M42: 20 zł